2018/06/11

Produkty niewskazane przy niedoczynności tarczycy i Hashimoto

produkty niewskazane przy niedoczynności tarczycy

 

Jesteś przerażony po wstępnej lekturze internetowych mądrości o tym, jakie są produkty niewskazane przy niedoczynności tarczycyCzy faktycznie pozostało Ci tylko mięso i olej kokosowy? Spokojnie, poniższy wpis ma za zadanie przede wszystkim obalić kilka mitów. Przejrzałam najpopularniejsze artykuły w Internecie na ten temat i postaram się wyjaśnić – w oparciu o aktualny stan wiedzy, a nie moje osobiste poglądy – co jest prawdą, a co nie do końca.

Oczywiście musisz pamiętać, że dieta to kwestia indywidualna. Nie ma jednej idealnej diety dla każdej osoby z niedoczynnością tarczycy czy chorobą Hashimoto. Pewnie część z Was będzie niezadowolona, że nie ma odgórnych zaleceń dla wszystkich. Ale może niektórzy odetchną z ulgą, że jednak mogą jeść całkiem różnorodnie 😉

 

 

1. Przetworzone produkty, fast-foody, słodycze

 

Tutaj chyba nikt nie ma wątpliwości. Produkty przetworzone, pełne konserwantów, barwników i innych dodatków, jak również cukru w różnej postaci i tłuszczów trans – nie służą nikomu.

Tym bardziej w przypadku problemów z tarczycą lepiej ich unikać. Dostarczają dużo pustych kalorii, co sprzyja tyciu. Nie zawierają za to zbyt wielu witamin i składników mineralnych, które potrzebne są w dużych ilościach w diecie osoby z niedoczynnością czy Hashimoto.

 

 

2. Olej kokosowy i inne tłuszcze nasycone

 

Specjalnie umieściłam olej kokosowy na liście produktów niewskazanych przy niedoczynności tarczycy, ponieważ był czas, gdy niesłusznie uznawano go za cudowny środek na wszystko. Nadal można znaleźć w sieci mnóstwo artykułów wg których może on wręcz uleczyć tarczycę (co ciekawe, często autorstwa osób, które go sprzedają…). Oczywiście, jak zwykle, okazało się, że to głównie marketing. Szczerze mówiąc, trafiłam na tyle bzdur na temat oleju kokosowego, że aż zapisałam sobie ten temat na osobny artykuł 😉

 

Większość z tych rewelacji opiera się na badaniach średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych (tzw. MCT czy MCFA) oraz kwasu laurynowego, które występują w oleju kokosowym. Jaki wobec tego jest problem? Właściwości przypisywane olejowi kokosowemu tak naprawdę dotyczą tylko tłuszczów MCT, które stanowią jedynie 16% jego składu. Z kolei kwas laurynowy, który stanowi prawie połowę oleju kokosowego, NIE jest średniołańcuchowym kwasem tłuszczowym, jak niektórzy błędnie podają.

 

Nie mówię, że w diecie w ogóle nie ma miejsca na olej kokosowy czy inne tłuszcze nasycone. Wszystko zależy od kompozycji diety i od Twojego stanu zdrowia. Jednak często niedoczynność tarczycy wiąże się z nieprawidłowym lipidogramem (wysoki LDL, niski HDL), a wtedy z pewnością nie warto szaleć z kokosem, który jeszcze podnosi poziom LDL („złego” cholesterolu).

 

Niedoczynności tarczycy często towarzyszy również insulinooporność. Badania, którymi dysponujemy, wskazują, że tłuszcze nasycone pogarszają wrażliwość insulinową. Lepiej zastąpić je tłuszczami nienasyconymi, zwracając uwagę zwłaszcza na omega-3.

 

goitrogeny przy niedoczynności tarczycy

 

3. Warzywa kapustne w nadmiarze

 

Tutaj akurat znajduje się ziarno prawdy. Warzywa kapustne takie jak brokuł, kalafior, brukselka, zawierają goitrogeny, które ograniczają wchłanianie jodu. Może to być problematyczne w przypadku niedoczynności wynikającej z niedoboru jodu albo u wegan, którzy częściej miewają niedobór tego pierwiastka.

 

Nie oznacza to jednak, że trzeba całkowicie wyeliminować z diety te bardzo zdrowe warzywa! Wystarczy jeść je z umiarem, głównie po obróbce termicznej. Inne produkty, które zawierają substancje ograniczające wchłanianie jodu to m.in. proso (kasza jaglana), truskawki, rośliny strączkowe. Więcej o kapustnych i goitrogenach pisałam TUTAJ.

 

 

4. Soja?

 

Nie wiem, dlaczego niektórzy oskarżają soję o tak dużą szkodliwość i wywoływanie przeróżnych chorób. Dane naukowe tego nie potwierdzają. W kontekście diety w niedoczynności tarczycy i chorobie Hashimoto można z całą pewnością stwierdzić tylko jedno: nie przesadzaj z ilością soi i zachowaj odstęp od leków (typu Euthyrox czy Letrox).

 

Soja może negatywnie wpływać na przyswajanie pochodzących z nich hormonów, a także na wchłanianie jodu. Najbardziej czujni powinni być weganie, którzy zwykle spożywają większe ilości soi, a do tego są bardziej narażeni na niedobory jodu. Więcej na temat soi w niedoczynności tarczycy pisałam TUTAJ.

 

 

5. Gluten?

 

Główny bohater ostatnich lat, a w zasadzie główny wróg 😉 Ile to już artykułów, książek napisano na ten temat, ile teorii wymyślono… Na podstawie czego? No właśnie, bo rzetelne źródła naukowe nie potwierdzają tych rewelacji.

 

Co wiemy o glutenie w kontekście chorób tarczycy? Na pewno to, że osoby z chorobą Hashimoto częściej chorują również na celiakię, co może być przyczyną ich problemów z glutenem. Ale przechodzenie na dietę bezglutenową w ciemno, bez badań może być kiepskim pomysłem, bo utrudnia i opóźnia postawienie diagnozy w przypadku faktycznej celiakii. Dlaczego? Sprawdź w jednym z moich poprzednich wpisów TUTAJ.

 

Wiemy też, że istnieje coś takiego, jak nieceliakalna nadwrażliwość na gluten. Póki co jednak nie wiadomo, ilu osób dotyczy ten problem – szacuje się, że około 6% populacji. Czyli niewiele. Na pewno nie oznacza to, że jeśli masz Hashimoto, to automatycznie masz nadwrażliwość na gluten.

 

I ostatnia kwestia warta wspomnienia – to nietolerancja FODMAPs. Wiele osób zakłada, że skoro po chlebie czy makaronie ma wzdęcia i bóle brzucha, to na pewno nie mogą jeść glutenu. Weźmy pod uwagę jednak, że gluten znajduje się nie tylko w pszenicy, ale też w życie, jęczmieniu i owsie, więc wtedy wszystkie te zboża powinny powodować dolegliwości. W rzeczywistości winna może być sama pszenica, a konkretnie węglowodany słabo przyswajalne, które się w niej znajdują. Jeśli podejrzewasz taki problem u siebie, to koniecznie zajrzyj do mojego wpisu na temat FODMAPs TUTAJ.

 

 

6. Nabiał?

 

Wróg nr 2 wszystkich z chorobami tarczycy 😉 Zwykle porusza się temat szkodliwości kazeiny, czyli białka mleka, które podobno uszkadza tarczycę. Cóż, nie wiem, jaki mechanizm miałby tutaj działać. Brak na ten temat jakichkolwiek badań.

 

Więcej już można powiedzieć na temat laktozy, czyli cukru mlecznego. Ale nie ma tu żadnej magii. W przypadku nietolerancji laktozy jej spożycie może powodować gorsze wchłanianie hormonów z leków na niedoczynność tarczycy. Co za tym idzie – eliminacja laktozy może przyczynić się do obniżenia TSH, dzięki poprawie wchłaniania hormonów. Stwierdzono również, że osoby z Hashimoto częściej nie tolerują laktozy, więc warto mieć to na uwadze.

 

Ale czy to oznacza konieczność całkowitego wyeliminowania nabiału? Absolutnie nie! Nietolerancja laktozy ma to do siebie, że zwykle pozwala na spożycie małych ilości tego cukru – ale u każdego ta granica będzie inna. Dlatego ważna jest obserwacja swojego organizmu. Co więcej, niektóre produkty mleczne nie zawierają prawie w ogóle laktozy, więc spokojnie można je włączyć do diety. Więcej o nietolerancji laktozy i diecie bezmlecznej pisałam TUTAJ.

 

 

Uważaj na niedobory w diecie bezmlecznej!

Przy okazji pisania tego artykułu trafiłam na ciekawą pracę naukową, w której opisano 2 przypadki dzieci w USA [Booms S et al., Iodine Deficiency and Hypothyroidism From Voluntary Diet Restrictions in the US: Case Reports, Pediatrics. 2016 Jun;137(6).]

 

Przeczytajcie, ku przestrodze. Moda na dietę bez glutenu i nabiału trwa w najlepsze, ale czy każdy stosujący taką dietę na pewno odżywia się prawidłowo i dostarcza wszystkich niezbędnych witamina i składników mineralnych? Niestety, nie sądzę. Nawet osoby spożywające nabiał, często nie dostarczają sobie odpowiedniej ilości wapnia, a co dopiero ci, którzy go eliminują. Nabiał i produkty zbożowe są również źródłem jodu! Taka dieta eliminacyjna jest najbardziej problematyczna u małych dzieci, które bezwzględnie potrzebują odżywczej diety, aby zdrowo rosnąć.

 

W ww. pracy naukowej opisano przypadki dwóch chłopców: 5- i 2-letniego. 5-letni chłopiec z zaburzeniami ze spektrum autyzmu trafił do lekarza z powodu zmęczenia i zaparć (wypróżniał się raz na tydzień). Podczas wizyty stwierdzono u niego wole, w badaniach wykazano niedoczynność tarczycy (TSH 355 mIU!), więc od razu rozpoczęto leczenie l-tyroksyną.

 

Okazało się jednak, że od 2. roku życia chłopiec był na diecie organicznej, bez glutenu i nabiału. Dodatkowo jego rodzice używali tylko niejodowanej soli. Zbadano poziom jodu z dobowej zbiórki moczu i wykazano u niego duży niedobór. Po włączeniu suplementacji jodem (160 µg/dzień, nie jakieś ogromne dawki!) chłopiec zaczął czuć się lepiej, wyniki tarczycowe się stopniowo poprawiały, a po czterech miesiącach można było odstawić l-tyroksynę.

 

W drugim przypadku u 2-letniego chłopca wykazano niedoczynność tarczycy, ciężki niedobór witaminy D i wapnia oraz krzywicę. Powód? Eliminacja z jego diety mleka krowiego, które zastąpiono mlekiem kokosowym (nie, nie jest to dobry zamiennik). I tak jak w pierwszym przypadku – stosowanie soli niejodowanej. Po uzupełnieniu niedoborów pokarmowych stan tarczycy uległ poprawie.

 

Dlatego będę w kółko powtarzać: stosujcie diety eliminacyjne bardzo rozważnie i tylko w uzasadnionych przypadkach!

 

 

7. Rośliny strączkowe

 

Oddzieliłam je od soi, bo jednak soczewica czy ciecierzyca nie mają aż tak złej sławy 😉 Głównie zwraca się uwagę na zawarte w nich substancje antyodżywcze. Lektyny utrudniają trawienie i mogą podrażniać układ pokarmowy. Z kolei kwas fitynowy wiąże składniki mineralne takie jak żelazo, wapń i cynk, przez co mniej ich przyswajamy. Jednak rola tych substancji jest mocno demonizowana, co więcej – odpowiednie moczenie i gotowanie strączków eliminuje ten problem.

 

Strączki są dobrym źródłem białka roślinnego, więc warto je uwzględnić w swojej diecie i użyć czasem dla urozmaicenia zamiast mięsa. Mają też dużo błonnika oraz witamin i składników mineralnych. Pozytywnie wpływają na skład i różnorodność mikrobiomu jelitowego. Mogą również zmniejszać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i otyłości.

 

Ale, podobnie jak pszenica, zawierają węglowodany z grupy FODMAPs, więc mogą powodować dolegliwości np. w zespole jelita drażliwego.

 

 

8. Warzywa psiankowate

 

Pomidory, papryka, bakłażan, ziemniaki… Czy faktycznie pomidory to produkty niewskazane przy niedoczynności tarczycy? Absolutnie nie. Nie znalazłam żadnych publikacji na ten temat. Na pewno nie warto stresować się takimi informacjami znalezionymi w Internecie i na ich podstawie eliminować kolejne wartościowe produkty.

 

Oczywiście jeśli spożycie tych warzyw powoduje dolegliwości, to nie należy jeść ich na siłę. Na przykład pomidory mogą być problematyczne przy nadkwasocie żołądka i refluksie. Ale nie ma to żadnego związku z tarczycą 😉