Jak interpretować TSH?
Czy wynik TSH mieszczący się w normach laboratoryjnych zawsze jest wynikiem prawidłowym? A podwyższone TSH zawsze wskazuje na problemy z tarczycą? Czy to jedno badanie wystarczy do zdiagnozowania choroby tarczycy?
*Na końcu wpisu znajdziesz formularz, który pomoże Ci zinterpretować Twoje wyniki badań. Sprawdź, czy są w normie!
Badania tarczycy
TSH, czyli tyreotropina, to hormon przysadki mózgowej, który stymuluje tarczycę do wydzielania T3 i T4. Każdy kto ma problemy z tarczycą doskonale zna to badanie, ponieważ jest to podstawowy parametr sprawdzany w diagnostyce chorób tarczycy, często niestety jedyny. Badanie TSH jest bardzo czułe i wiarygodne, ale żeby otrzymać pełny obraz stanu tarczycy absolutnym minimum jest TSH + FT4, a do tego najlepiej jeszcze FT3. Warto również raz na jakiś czas wykonać USG, aby kontrolować wielkość tarczycy i ewentualny stan zapalny. O diagnozowaniu autoimmunizacyjnych zapaleń tarczycy (choroby Hashimoto czy Gravesa-Basedowa) kiedy indziej.
Normy laboratoryjne dla TSH wynoszą od 0,2 – 0,3 mIU/l do około 4,2 – 4,5 mIU/l. No i wydawałoby się, że sprawa jest prosta, jak mieści się w normie – to wszystko jest ok, nie mieści się – coś jest nie tak. Przy zbyt wysokim TSH mamy niedoczynność, przy zbyt niskim nadczynność tarczycy. Czy te informacje wystarczą, by wiedzieć, jak interpretować TSH? Niestety jest to bardziej złożone.
Pobierz:
Parę słów o normach laboratoryjnych
Normy powstają w oparciu o wrzucone do jednego worka wyniki osób różnej płci, w różnym wieku, z różnymi chorobami czy przyjmujących różne leki. Czy dany parametr prawidłowy u 80-letniej schorowanej kobiety, przyjmującej codziennie garść leków będzie również odpowiedni dla aktywnego fizycznie, zdrowego 18-latka? Niekoniecznie. I dlatego do interpretacji badań należy podchodzić indywidualnie.
Aby to dobrze zobrazować przytoczę bardzo fajne porównanie autorstwa dr Jacoba Teitelbauma. Wyobraźcie sobie to na przykładzie rozmiarówki butów. Większość osób mieści się w przedziale, powiedzmy, od 36 do 45. W takim razie załóżmy, że masz rozmiar stopy 39, ale nosisz but w rozmiarze 37. Jest ci niewygodnie, bolą cię stopy. Idziesz do lekarza „od butów” 😉 On sprawdza, że twoje buty są w rozmiarze 37 i mówi, że wszystko jest ok, bo przecież mieścisz się w normie i że masz nie wymyślać…
Dlatego też warto badać się regularnie, żeby być w stanie zaobserwować ewentualne niepokojące zmiany. Jeśli przez wiele lat mamy TSH w zakresie 1-1,5, a tu nagle w którymś badaniu pojawia się wynik 2,4, a rok później już 3,5, to mimo że wciąż mieścimy się w normie laboratoryjnej, powinno to zwrócić naszą uwagę i zachęcić do dokładniejszej diagnostyki. Do tego zawsze trzeba wziąć pod uwagę samopoczucie i objawy, a nie kierować się tylko cyferkami.
Czy aktualne normy dla TSH są odpowiednie?
Coraz częściej sugeruje się zmianę górnej granicy normy dla TSH. Niektórzy eksperci proponują obniżenie jej do 3,0 mIU/l, inni nawet do 2,5 mIU/l. Dlaczego?
U > 95% zdrowych osób w stanie eutyreozy (z prawidłowo funkcjonującą tarczycą) stężenie TSH wynosi między 0,4 a 2,5 mIU/l. W pewnym badaniu epidemiologicznym wykazano również, że TSH > 2,0 mIU/l wiązało się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju niedoczynności tarczycy w ciągu 20 lat.
W innym badaniu stwierdzono liniową zależność: im wyższe TSH (ale nadal w granicach normy), tym wyższy poziom całkowitego cholesterolu, LDL („złego” cholesterolu) i triglicerydów oraz niższy poziom HDL („dobrego” cholesterolu), a co za tym idzie – zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.
W kolejnej pracy wykazano związek między TSH w górnej części norm (2,5 – 4,5 mIU/l) a otyłością, wysokim poziomem triglicerydów oraz ryzykiem wystąpienia zespołu metabolicznego. Oczywiście to tylko korelacja. Równie dobrze wysokie TSH może być skutkiem otyłości czy zaburzeń gospodarki lipidowej.
I to wszystko u osób ze „zdrową tarczycą”, z TSH „w normie”… Czy zatem można bagatelizować wysokie wyniki TSH, póki mieszczą się w normie laboratoryjnej?
Należy też pamiętać, że trochę inaczej wygląda sytuacja u osób już przyjmujących tyroksynę w postaci Euthyroxu czy Letroxu. Tutaj często lekarze zalecają utrzymywanie TSH w okolicach 1-1,5. Ale to oczywiście jak zawsze kwestia indywidualna.
Jeszcze inaczej traktowaną grupą są kobiety w ciąży i planujące ciążę. U nich również najkorzystniej jest utrzymywać TSH poniżej 2,0.
Co wpływa na poziom TSH?
Warto pamiętać, że poziom TSH nie zależy tylko i wyłącznie od tego, jak funkcjonuje nasza tarczyca.
Przede wszystkim wpływ ma płeć (u kobiet TSH jest nieco wyższe niż u mężczyzn), a także wiek. Im jesteśmy starsi, tym poziom TSH jest wyższy, chociaż normy dla dzieci również są wyższe niż dla dorosłych. Warto o tym pamiętać, gdy badamy TSH u małych dzieci i nie stresować się, gdy wynik jest powyżej normy dla dorosłych.
Do tego wydzielanie TSH podlega zmianom w ciągu doby – szczyt następuje między 23:00 a 4:00, natomiast minimum około 16:00. Rytm ten może zostać zaburzony np. w depresji czy stanach głodzenia.
To nie koniec, bo TSH może się zmienić pod wpływem m.in.:
– ciąży,
– przyjmowanych leków,
– chorób,
– szeroko rozumianego stresu (brak snu, nadmierna aktywność fizyczna, zbyt niskokaloryczna dieta).
W takim razie zgodzisz się chyba, że nie należy interpretować TSH bez uwzględnienia powyższych czynników oraz samopoczucia danej osoby? A tym bardziej nie można diagnozować jakichkolwiek nieprawidłowości na podstawie jednego pomiaru. Dlatego jeśli raz wyszło Ci TSH blisko górnej granicy normy – nie panikuj. Powtórz badanie, najlepiej już z FT4 i ewentualnie FT3. Nie diagnozuj się samodzielnie w Internecie po jednorazowym badaniu. Dopiero na podstawie kompletnych wyników endokrynolog będzie mógł postawić prawidłową diagnozę.
Źródła:
Wielka Interna. Endokrynologia. Część 1 (red.) Wojciech Zgliczyński
Ruhla S. i in., A high normal TSH is associated with the metabolic syndrome. Clin Endocrinol (Oxf). 2010 May;72(5):696-701.
Asvold BO. i in., The association between TSH within the reference range and serum lipid concentrations in a population-based study. The HUNT Study. Eur J Endocrinol. 2007 Feb;156(2):181-6.





