2017/02/09

Jak interpretować poziom TSH?

jak interpretować tsh

Jak interpretować TSH?

Czy wynik TSH mieszczący się w normach laboratoryjnych zawsze jest wynikiem prawidłowym? A podwyższone TSH zawsze wskazuje na problemy z tarczycą? Czy to jedno badanie wystarczy do zdiagnozowania choroby tarczycy?

 

Badania tarczycy

TSH, czyli tyreotropina, to hormon przysadki mózgowej, który stymuluje tarczycę do wydzielania T3 i T4. Każdy kto ma problemy z tarczycą doskonale zna to badanie, ponieważ jest to podstawowy parametr sprawdzany w diagnostyce chorób tarczycy, często niestety jedyny. Badanie TSH jest bardzo czułe i wiarygodne, ale żeby otrzymać pełny obraz stanu tarczycy absolutnym minimum jest TSH + FT4, a do tego najlepiej jeszcze FT3. Warto również raz na jakiś czas wykonać USG, aby kontrolować wielkość tarczycy i ewentualny stan zapalny. O diagnozowaniu autoimmunizacyjnych zapaleń tarczycy (choroby Hashimoto czy Gravesa-Basedowa) kiedy indziej.

 

Normy laboratoryjne dla TSH wynoszą od 0,2 – 0,3 mIU/l do około 4,2 – 4,5 mIU/l. No i wydawałoby się, że sprawa jest prosta, jak mieści się w normie – to wszystko jest ok, nie mieści się – coś jest nie tak. Przy zbyt wysokim TSH mamy niedoczynność, przy zbyt niskim nadczynność tarczycy. Czy te informacje wystarczą, by wiedzieć, jak interpretować TSH? Niestety jest to bardziej złożone.

 

Parę słów o normach laboratoryjnych

Normy powstają w oparciu o wrzucone do jednego worka wyniki osób różnej płci, w różnym wieku, z różnymi chorobami czy przyjmujących różne leki.  Czy dany parametr prawidłowy u 80-letniej schorowanej kobiety, przyjmującej codziennie garść leków będzie również odpowiedni dla aktywnego fizycznie, zdrowego 18-latka? Niekoniecznie. I dlatego do interpretacji badań należy podchodzić indywidualnie.

 

Aby to dobrze zobrazować przytoczę bardzo fajne porównanie autorstwa dr Jacoba Teitelbauma. Wyobraźcie sobie to na przykładzie rozmiarówki butów. Większość osób mieści się w przedziale, powiedzmy, od 36 do 45. W takim razie załóżmy, że masz rozmiar stopy 39, ale nosisz but w rozmiarze 37. Jest ci niewygodnie, bolą cię stopy. Idziesz do lekarza „od butów” 😉 On sprawdza, że twoje buty są w rozmiarze 37 i mówi, że wszystko jest ok, bo przecież mieścisz się w normie i że masz nie wymyślać…

 

Dlatego też warto badać się regularnie, żeby być w stanie zaobserwować ewentualne niepokojące zmiany. Jeśli przez wiele lat mamy TSH w zakresie 1-1,5, a tu nagle w którymś badaniu pojawia się wynik 2,4, a rok później już 3,5, to mimo że wciąż mieścimy się w normie laboratoryjnej, powinno to zwrócić naszą uwagę i zachęcić do dokładniejszej diagnostyki. Do tego zawsze trzeba wziąć pod uwagę samopoczucie i objawy, a nie kierować się tylko cyferkami.

 

 

Czy aktualne normy dla TSH są odpowiednie?

Coraz częściej sugeruje się zmianę górnej granicy normy dla TSH. Niektórzy eksperci proponują obniżenie jej do 3,0 mIU/l, inni nawet do 2,5 mIU/l. Dlaczego?

 

U > 95% zdrowych osób w stanie eutyreozy (z prawidłowo funkcjonującą tarczycą) stężenie TSH wynosi między 0,4 a 2,5 mIU/l. W pewnym badaniu epidemiologicznym wykazano również, że TSH > 2,0 mIU/l wiązało się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju niedoczynności tarczycy w ciągu 20 lat.

 

W innym badaniu stwierdzono liniową zależność: im wyższe TSH (ale nadal w granicach normy), tym wyższy poziom całkowitego cholesterolu, LDL („złego” cholesterolu) i triglicerydów oraz niższy poziom HDL („dobrego” cholesterolu), a co za tym idzie – zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

 

W kolejnej pracy wykazano związek między TSH w górnej części norm (2,5 – 4,5 mIU/l) a otyłością, wysokim poziomem triglicerydów oraz ryzykiem wystąpienia zespołu metabolicznego. Oczywiście to tylko korelacja. Równie dobrze wysokie TSH może być skutkiem otyłości czy zaburzeń gospodarki lipidowej.

I to wszystko u osób ze „zdrową tarczycą”, z TSH „w normie”… Czy zatem można bagatelizować wysokie wyniki TSH, póki mieszczą się w normie laboratoryjnej?

 

Należy też pamiętać, że trochę inaczej wygląda sytuacja u osób już przyjmujących tyroksynę w postaci Euthyroxu czy Letroxu. Tutaj często lekarze zalecają utrzymywanie TSH w okolicach 1-1,5. Ale to oczywiście jak zawsze kwestia indywidualna.

Jeszcze inaczej traktowaną grupą są kobiety w ciąży i planujące ciążę. U nich również najkorzystniej jest utrzymywać TSH poniżej 2,0.

 

 

 

Co wpływa na poziom TSH?

Warto pamiętać, że poziom TSH nie zależy tylko i wyłącznie od tego, jak funkcjonuje nasza tarczyca.

Przede wszystkim wpływ ma płeć (u kobiet TSH jest nieco wyższe niż u mężczyzn), a także wiek. Im jesteśmy starsi, tym poziom TSH jest wyższy, chociaż normy dla dzieci również są wyższe niż dla dorosłych. Warto o tym pamiętać, gdy badamy TSH u małych dzieci i nie stresować się, gdy wynik jest powyżej normy dla dorosłych.

 

Do tego wydzielanie TSH podlega zmianom w ciągu doby – szczyt następuje między 23:00 a 4:00, natomiast minimum około 16:00. Rytm ten może zostać zaburzony np. w depresji czy stanach głodzenia.

 

To nie koniec, bo TSH może się zmienić pod wpływem m.in.:

– ciąży,

– przyjmowanych leków,

– chorób,

– szeroko rozumianego stresu (brak snu, nadmierna aktywność fizyczna, zbyt niskokaloryczna dieta).

 

W takim razie zgodzisz się chyba, że nie należy interpretować TSH bez uwzględnienia powyższych czynników oraz samopoczucia danej osoby? A tym bardziej nie można diagnozować jakichkolwiek nieprawidłowości na podstawie jednego pomiaru. Dlatego jeśli raz wyszło Ci TSH blisko górnej granicy normy – nie panikuj. Powtórz badanie, najlepiej już z FT4 i ewentualnie FT3. Nie diagnozuj się samodzielnie w Internecie po jednorazowym badaniu. Dopiero na podstawie kompletnych wyników endokrynolog będzie mógł postawić prawidłową diagnozę.

 

 

Źródła:

Wielka Interna. Endokrynologia. Część 1 (red.) Wojciech Zgliczyński

Ruhla S. i in., A high normal TSH is associated with the metabolic syndrome. Clin Endocrinol (Oxf). 2010 May;72(5):696-701.

Asvold BO. i in., The association between TSH within the reference range and serum lipid concentrations in a population-based study. The HUNT Study. Eur J Endocrinol. 2007 Feb;156(2):181-6.